Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Bp Piotrowski do kieleckich karmelitanek: potrzebna jest wasza obecność

2018-07-15 13:50

dziar / Kielce (KAI)

TER
Bp Jan Piotrowski

Nadal, po 60 latach, potrzebna nam jest wasza obecność i modlitwa – mówił dzisiaj podczas Mszy św. w kaplicy kieleckich sióstr karmelitanek bp Jan Piotrowski, przewodnicząc Mszy św. dziękczynnej z okazji przybycia sióstr do Kielc w 1958 r.

Mszę św. biskup kielecki sprawował w asyście m.in. ojców karmelitów z sanktuarium w Piotrkowicach k. Chmielnika, księży z kieleckiej parafii Chrystusa Króla, na terenie której znajduje się klasztor karmelitański. Obecni byli członkowie Trzeciego Zakonu Karmelitańskiego oraz grupa osób z Kielc związana z duchowością Karmelu.

- W kolejnych pokoleniach tracie na modlitwie od 60. lat w kieleckim Karmelu. W historii minionych lat pojawia się wiele wspaniałych osób bogatych pięknem życia duchowego, pięknych miłością do Boga i Kościoła kieleckiego- mówił biskup kielecki.

Przypomniał datę fundacji Karmelu w Kielcach: 16 lipca 1958 r. – Istotę każdego klasztoru zrozumiemy głębiej dzięki Ojcu Świętemu, Janowi Pawłowi II, który przed laty mówił do sióstr klauzurowych: „w klasztorze wszysto jest skierowane na poszukiwanie Boga” – zauważył bp Piotrowski. Wspominał także przesłanie Prymasa Tysiąclecia, dedykowane osiedlającym się w Kielcach karmelitankom.

Reklama

- Kielecki Karmel od dziesiątków lat uczy nas, że konieczne jest poświęcenie czasu Bogu i tylko dla Niego – mówił biskup. Przypomniał także, jak ważna była osobista relacja z Bogiem dla świętych Karmelu. – Jesteście wciąż jak światło na górze, które daje nadzieję i miłość – zaznaczył bp Piotrowski.

Karmelitanki zaprosił do Kielc bp Czesław Kaczmarek. 14 lipca 1958 r. pięć mniszek przybyłych z Wrocławia dało początek karmelitańskiej fundacji na Ziemi Świętokrzyskiej.

Zakon ma charakter klauzurowy. Wyrazem kontaktu z tzw. światem zewnętrznym pozostaje kaplica pw. Królowej Ozdoby Karmelu, z której mogą korzystać wszyscy chętni. W niedzielę i święta zawsze jest Eucharystia.

Praca, którą zajmują się karmelitanki bose jest ze swej natury bardzo prosta, zazwyczaj ręczna. Mniszki wykonują wszystkie typowe prace domowe i ogrodowe, zajmują się haftem i szyciem paramentów liturgicznych, malowaniem, pisaniem ikon, wykonywaniem drobnych dewocjonaliów i różańców.

Karmelitanki Bose (pełna nazwa: Mniszki Bose Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel) powstały w XVI w. w wyniku reformy zakonu karmelitańskiego przeprowadzonej przez św. Teresę z Awilia. Za datę powstania Zakonu przyjmuje się dzień zamknięcia klauzury pierwszego klasztoru reformowanego pw. św. Józefa w Avila 24 sierpnia 1562 r. W krótkim czasie św. Teresa założyła w Hiszpanii 17 klasztorów. Reforma rozszerzyła się następnie poza granice Hiszpanii, obejmując kolejno: Włochy (1590), Francję (1604), Belgię (1607). Aktualnie zakon jest obecny w 81 krajach świata.

Do Polski karmelitanki bose przybyły z Belgii 26 maja 1612 roku i osiadły w Krakowie przy kościele św. Marcina (ul. Grodzka). Od tamtej chwili nieprzerwanie żyły na terenie całej Rzeczypospolitej pośród dziejowych doświadczeń i prób. W XVI w. powstało na ziemiach polskich 7 klasztorów, a w następnym stuleciu jeden. Odrodzenie karmelitanek bosych w Polsce nastąpiło w XIX w. dzięki siostrom z Belgii. W pierwszej połowie XX w. wojenne zawieruchy poważnie zahamowały rozwój Zakonu.

Obecnie w Polsce istnieje 29 klasztorów karmelitanek bosych będących na terenie polskich Prowincji (Krakowskiej - 12 klasztorów w Polsce i Warszawskiej - 17 klasztorów w Polsce). W ostatnich latach powstały też polskie fundacje poza granicami kraju: na Islandii, w Norwegii, na Ukrainie, w Rosji, na Słowacji, w Karagandzie i Kazachstanie.

Siostry prowadzą życie kontemplacyjne. Charyzmatem karmelitanek bosych jest służyć Kościołowi i sprawie zbawienia dusz poprzez modlitwę oraz życie w samotności, milczeniu i ewangelicznym wyrzeczeniu. Spośród licznego grona świętych i błogosławionych karmelitanek bosych, dwie: św. Teresa od Jezusa i św. Teresa od Dzieciątka Jezus posiadają tytuł doktora Kościoła.

Tagi:
bp Jan Piotrowski Kielce karmelitanki

Bp Piotrowski: łaska wiary chrzcielnej to podstawa kwalifikacji każdego katechety

2018-08-27 16:42

dziar / Kielce (KAI)

Łaska wiary chrzcielnej to pierwsza i zasadnicza kwalifikacja każdego katechety - mówił dzisiaj w kieleckiej bazylice bp Jan Piotrowski przewodnicząc Mszy św. i głosząc kazanie do katechetów, z okazji diecezjalnej inauguracji roku katechetycznego.

Władysław Burzawa
Matka Boża bierze nas za rękę, czasem może niepokornych i nieposłusznych, ale Ona nie rezygnuje – mówi bp Jan Piotrowski

We Mszy św. uczestniczyli księża z Wydziału Katechetycznego kieleckiej Kurii z dyrektorem ks. dr Karolem Zeganem, doradcy metodyczni, diecezjalni wizytatorzy religii, kilkuset katechetów z różnych szkół na terenie diecezji.

W homilii biskup kielecki mówił o wyjątkowości posłannictwa katechetów, o potrzebie dawania świadectwa i trudnych zadaniach, na miarę dzisiejszych czasów.

Biskup przypomniał także ewangeliczne i historyczne zakorzenienie katechezy. – Katecheza jest doświadczeniem tak dawnym, jak dawny jest Kościół posłany przez Jezusa w osobach Jego apostołów, aby głosił światu Dobrą Nowinę o zbawieniu – mówił. To właśnie Jezusowe posłanie apostołów z ewangelizacyjną misją „stworzyło geografię katechetyczną i misyjną”.

- Dziękujmy Bogu za dar wiary, który w naszym obecnym świecie poddawany jest nieustannej próbie (…). Jednak świadomość, że Pan Bóg czyni nas godnymi tego zadania pozwala pokonywać trudy – mówił biskup do katechetów.

Katechezę nazwał „wielkim ewangelicznym wyzwaniem” i zarazem zobowiązaniem do zachowania „autentycznej postawy wiary”. Zauważył, że od katechetów można więcej wymagać niż od innych nauczycieli, bo katecheta w każdej sytuacji powinien dawać świadectwo. Prosił katechetów o współpracę z rodzicami i duszpasterzami parafii.

- Miejcie odwagę i zapał, bo sam Jezus wychodzi wam na spotkanie, a Jego „nie lękajcie się, ja jestem z wami aż do skończenia świata”, jest jakże pełne nadziei – mówił bp Piotrowski.

Zachęcił także, by nieustannie wzywać Ducha Świętego, obcować z Nim oraz polecać się opiece Matki Jezusa, Gwiazdy Nowej Ewangelizacji.

Po Mszy św. księża katecheci zebrali się w kaplicy św. Kazimierza w gmachu kieleckiego Seminarium, gdzie odbyli spotkanie z bp. Piotrowskim i wysłuchali wykładu ks. dra Piotra Studnickiego oraz komunikatów na najbliższy rok katechetyczny. Katecheci świeccy i siostry zakonne odbyli podobne spotkanie w auli WSD.

Udział w inaugurujące roku katechetycznego należy do obowiązkowej formacji wszystkich katechizujących. Jest ich w diecezji kieleckiej ok. 700.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

U Pani z Guadalupe

Alicja Rafalska
Niedziela Ogólnopolska 50/2010, str. 25

Graziako / Niedziela

W ponaddwudziestomilionowym mieście Meksyk metro jest zawsze pełne. Na początku grudnia każdego roku tłok jest jednak szczególny. Ze stacji La Villa-Basilica tłum idzie na Calzada de Guadalupe. Ubrani w różnobarwne stroje meksykańscy Indianie tańczą, śpiewają i niosą morze kwiatów. Wszystko dla Matki Bożej z Guadalupe - Pani Meksyku.

Objawienia u stóp Tepeyac

Dlaczego właśnie na początku grudnia tak wiele ludzi nawiedza meksykańskie sanktuarium w Guadalupe?
Prawie pięćset lat temu w podbitym przez Hiszpanów imperium Azteków miały miejsce trzy objawienia Maryi. Niedaleko piramid w Teotihuacan, u stóp wzgórza Tepeyac na przedmieściach dzisiejszego Mexico City, Maryja ukazywała się Indianinowi Juanowi Diego. Przekazała wtedy życzenie, by w tym miejscu zbudować kaplicę, aby wszyscy potrzebujący pomocy i wsparcia mogli je znaleźć u litościwej i kochającej Matki. Działo się to między 9 a 12 grudnia 1531 r.
Aby przekonać do swego przesłania hiszpańskiego biskupa, który nie dowierzał opowieściom biednego Indianina, pięknie ubrana Pani kazała Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi (co w języku náhuatl znaczy „mówiący orzeł”) zebrać na wzgórzu róże. Juan Diego - w środku zimy - zebrał kwiaty, zawinął je w płaszcz i przyniósł biskupowi Juanowi de Zumárraga. Gdy je wysypał, na płaszczu ukazał się wizerunek Maryi. Kazała siebie nazywać „Santa Maria Virgen de Guadalupe”.
Kaplicę zbudowano dość szybko, potem powstała bazylika. Na pamiątkę tych zdarzeń dzień 12 grudnia czci się w Meksyku w sposób szczególny.

Niezwykły wizerunek na tilmie

Wizerunek Matki Bożej powstał na płaszczu Juana Diego utkanym z włókien agawy. Po wnikliwych badaniach w znacznym powiększeniu nie widać na nim pociągnięć pędzla. Badania chemiczne agawowych włókien z obrazu, wykonane przez niemieckiego noblistę Richarda Kuhna, wykazały, że w pobranych próbkach nie można zidentyfikować ani organicznych, ani nieorganicznych materiałów, używanych kiedyś przez artystów. Nie jest to na pewno obraz wykonany zgodnie z prawidłami sztuki malarskiej, na odpowiednio przygotowanym podkładzie. Poszczególne barwy są jakby oryginalnie przynależące do włókien z agawy. Zadziwia też wyjątkowa trwałość obrazu. Pomimo że ma on prawie 500 lat, a warunki, w jakich przebywał, nie były sprzyjające, wizerunek Santa Maria Virgen de Guadalupe skutecznie opiera się próbie czasu. Organiczny materiał tilmy nie ulega degradacji, a barwy są ciągle żywe. Wizerunek nie uległ też uszkodzeniu ani w roku 1921, kiedy to meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli ukrytą w bukiecie róż bombę, ani w roku 1985 r, gdy Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi.
Obraz Pani z Guadalupe ma wiele nierozwiązanych zagadek. Za pomocą najnowszej aparatury optycznej prowadzone są badania źrenic Maryi, a interpretacja wyników zaskakuje wielu znawców przedmiotu. Badacze odkrywają też symboliczne znaczenie wielu elementów dekoracyjnych wizerunku. Konstelacja gwiazd tworząca kontury postaci Maryi jest, według obliczeń astronomów, zgodna z obrazem układu gwiazd z 9 grudnia 1531 r. Pod jednym wszakże warunkiem - jest to obraz „z góry”, a nie z ludzkiej, ziemskiej perspektywy.
Z racji wielu trudnych do wyjaśnienia faktów obraz Najświętszej Maryi Dziewicy z Guadalupe zaliczany jest do świętych nowożytnych acheiropitów. „Acheiropoietos” to wyraz grecki, który oznacza „nie ręką ludzką uczyniony”. Do grupy tej, w tradycji chrześcijańskiej, należy również m.in. chusta św. Weroniki i Całun Turyński.

Stara i nowa bazylika

Miasto Meksyk zbudowano w miejscu, w którym kiedyś było jezioro. Z powodu grząskiego podłoża, fundamenty starej, XVI-wiecznej świątyni, gdzie przechowywano wizerunek Matki Bożej, zaczęły „tonąć”. Konstrukcja bazyliki niebezpiecznie pękała. Postanowiono więc wybudować nową bazylikę. Zaprojektował ją meksykański architekt Pedro Ramírez Vásquez, który wcześniej projektował słynny aztecki stadion w Meksyku. Może właśnie dzięki tym doświadczeniom wpadł na pomysł okrągłej, szerokiej na sto metrów budowli, w której wizerunek Matki Bożej jest widoczny dla każdego z kilkudziesięciu tysięcy wiernych (tyle bowiem może pomieścić świątynia). Jest on umieszczony za ołtarzem, za którym na dolnym poziomie zbudowano mechanicznie przesuwane ruchome „ścieżki”, aby każdy mógł choć przez chwilę być blisko Pani z Guadalupe.
Co ciekawe, miejsce na chór znajduje się między ołtarzem a wiernymi, bo śpiew jest w meksykańskiej tradycji bardzo ważny. Często można usłyszeć tam słynnych meksykańskich mariachi. Zarówno w górnej, jak i w dolnej części bazyliki znajdują się liczne kaplice, a siedem bram do wnętrza bazyliki to odniesienie do siedmiu bram niebieskiego Jeruzalem. Nową bazylikę zbudowano w ciągu dwóch lat (1974-76).
Obok niej ciągle otwarta jest również stara bazylika. Z pajęczyną wzmacniających konstrukcji, jest miejscem modlitw nawiedzających sanktuarium pielgrzymów. To meksykańskie miejsce kultu jest bowiem drugim na świecie, po Bazylice św. Piotra w Rzymie, najczęstszym celem pielgrzymowania. Rocznie odwiedza je kilkanaście milionów wiernych.
Kiedyś wizerunek Morenity z Tepeyac był obiektem kultu Azteków i Hiszpanów. Kapliczki Jej poświęcone można teraz spotkać w Meksyku prawie wszędzie - w bankach, na dworcach czy w nowoczesnych centrach miast. W 1979 r. Jan Paweł II powiedział: „Jakże głęboka jest moja radość, że pierwsze kroki mojego pielgrzymowania prowadzą do Ciebie, Maryjo, w tym sanktuarium Ludu Bożego Meksyku...”, bo właśnie tam przybył z pierwszą swoją zagraniczną pielgrzymką w styczniu 1979 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: w niedzielę największa w Polsce Wigilia dla potrzebujących

2018-12-13 16:02

led / Kraków (KAI)

W niedzielę na krakowskim Rynku odbędzie się największa w Polsce XXII Wigilia dla Bezdomnych i Potrzebujących. Co roku przyjeżdża na nią kilkadziesiąt tysięcy osób z całego kraju. Po raz pierwszy w akcję włączają się licealiści, którzy przekażą ubogim rękawiczki. Na rynku stanie także specjalny namiot, w którym osoby bezdomne będą mogły wykonać bezpłatne badania medyczne.

naszemiasto.pl

Co roku na krakowską wigilię przyjeżdża kilkadziesiąt tysięcy osób również z odległych zakątków kraju. Organizatorzy przygotowują na nią kilkaset tysięcy porcji różnych dań wigilijnych, które wydawane są przez cały dzień. Będą m.in. pierogi z kapustą i grzybami, czerwony barszcz, bigos, łazanki oraz karp. Oprócz ciepłych posiłków, potrzebujący otrzymają świąteczne paczki. Organizatorzy apelują także do mieszkańców Krakowa, aby przynieśli w niedzielę żywność, która zostanie rozdana ubogim, m.in. konserwy i makarony.

Pomysłodawca i organizator wigilii, krakowski restaurator Jan Kościuszko mówił 13 grudnia podczas konferencji prasowej, że od lat po jednej stronie stołu spotykają się ci, którzy dają, a po drugiej ci, którzy biorą, bo muszą brać. - Ten stół ma łączyć, a nie dzielić. Nie chodzi wyłącznie o to, by osoby potrzebujące mogły zjeść ciepły posiłek, ale żebyśmy mogli spędzić ten wyjątkowy dzień razem. Dajemy ludziom przestrzeń, w której mogą się spotkać niezależnie od zasobności portfela czy preferencji politycznych. Na tym polega piękno naszej wigilii - mówił Kościuszko.

Jak podkreślił, bezdomni nie przyjeżdżają tylko po to, aby coś zjeść, ale w jego ocenie powstał pewien fenomen socjologiczno-psychologiczny. Ludzie, którzy nie mają pieniędzy przyjeżdżają z całego kraju i spotykają się w tym miejscu, wiedzą, że mogą się spotkać, że ten dzień jest dla nich – zaznaczył organizator.

Zastępca prezydenta miasta Krakowa Andrzej Kulig podkreślił, że to ważne wydarzenia, na które ludzie potrzebujący z całej Polski czekają cały rok. - Kraków jest miastem otwartym dla wszystkich, dlatego cieszymy się, że podczas wigilii ubodzy tak licznie gromadzą się w miejscu, które jest dla naszego miasta tak ważne - powiedział.

Tegorocznej wigilii po raz pierwszy towarzyszyć będzie akcja charytatywna "Podaruj ciepło - akcja rękawiczka", której pomysłodawcami są uczniowie V Liceum Ogólnokształcącego im. A. Witkowskiego w Krakowie. Jej celem jest zebranie jak największej ilości rękawiczek, które zostaną rozdane potrzebującym podczas wigilii. - Akcja ma wymiar symboliczny. Chcemy, aby ten drobny gest pomógł w propagowaniu bezinteresownej pomocy i uwrażliwił młodzież na problem ubóstwa i bezdomności - mówił Kacper Balawajder, jeden z organizatorów.

W wigilii dla potrzebujących od kilku lat uczestniczy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta w Radwanowicach, który wraz z podopiecznymi fundacji pomaga przy wydawaniu posiłków i pakowaniu żywności. - Ludziom, z którymi rozmawiam podczas tego spotkania nie chodzi tylko o to, żeby coś ciepłego zjeść, ale aby poczuć się jak w wspólnocie. Przychodzą tam nie tylko bezdomni i ubodzy, ale samotni, którzy mówią, że swoją rodzinę widzą tylko na zdjęciach. Samotność to ogromna plaga naszych czasów - powiedział ks. Isakowicz-Zaleski.

W organizację wydarzenia włącza się także Arcybractwo Miłosierdzia, najstarsza organizacja charytatywna w Polsce, założona w 1584 r. przez ks. Piotra Skargę. Jakub Kwaśnik z krakowskiego arcybractwa zachęcał, aby każdy dołożył swoją cegiełkę to tego dzieła, ponieważ zapotrzebowanie na pomoc jest ogromne.

Uczestnicy wigilii podobnie jak w ubiegłym roku, będą mogli skorzystać z diagnostyki medycznej. Z tej okazji na Rynku Głównym stanie szpital polowy, w którym przez cały dzień lekarze zrzeszeni w Centrum Dobroczynności im. prof. Teresy Adamek - Guzik, Związku Kawalerów Maltańskich oraz Klubie Absolwentów CM UJ będą wykonywać bezpłatne badania medyczne, m.in. EKG i USG, badania stomatologiczne czy echokardiografię.

Akcję wspierają wolontariusze, właściciel sieci sklepów Biedronka, krakowski producent słodyczy Wawel S.A., producent wędlin Bacówka Towary Tradycyjne, Gospodarstwo Rybackie Dolina Będkowska oraz firma ABC, która jak co roku dostarczy jednorazowe naczynia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem